Park Cudów. Naszą przygodę z Batumi zaczynamy od spaceru przez Park Cudów. To położona tuż nad samym morzem nowoczesna część miasta z nietypowymi budowlami. Znajdziemy tu m.in. wieżę Czaczy wraz z fontanną, z której co jakiś czas strumykiem wypływa słynny gruziński samogon.
Zmęczeni, ale szczęśliwi leżymy na rozgrzanym piasku i rozkoszujemy się spektakularnym zachodem słońca. Czekamy aż zmęczone słońce zanurzy się w morzu i zapadnie ciemność. Oczekujemy na ten moment, bo właśnie to był nasz cel podróży. To właśnie tu gwiazdy świecą najjaśniej. To właśnie tu jest przystań dla naszych ciał i zacznijmy od początkuDzisiaj nasza opowieść będzie trochę inna niż zazwyczaj. Chcemy Wam opowiedzieć o naszych odkryciach i miłości do Loutraki. Taka przeplatanka opowieści- będą piesze wędrówki i będzie o rowerowej wyprawie. Nie będzie to chronologiczne, bo chciałabym Wam pokazać co można odkryć podczas drogi Ateny – Loutraki. Będzie to podróż po mało znanych zakątkach, ale bardzo ciekawych. Odcinek 100km, bo tyle jest z Aten do Loutraki kryje w sobie wiele interesujących, różnorodnych i wartych odwiedzenia naszą podróż!Wyjeżdżając z Aten w stronę Koryntu, już po 20 km warto zatrzymać się na kawę w mieście Elefsina. Jest to miasto przemysłowe, ale posiada również swoją tajemnicę – a mianowicie Świątynie Demeter. Demeter zwana również „Panią Obfitości” – bogini płodności ziemi, urodzaju, ziemi uprawnej, zbóż, rolnictwa. Jej atrybutem był kłos zboża. Tu odbywały się misteria eleuzyńskie, owiane głęboką tajemnicą, wiadomo jednak, iż czczono w nich wieczne odradzanie się nowego życia. Z tego miejsca rozpoczynała się prowadząca do Aten Święta Droga, która przebiegała również przez cmentarz Kerameikos. W sierpniu i wrześniu odbywa się tu coroczny festiwal Aischylia – spektakle i tańce o różnej odwiedzić to muzeum w porannych godzina gdyż jest to stanowisko na otwartej przestrzeni i w upalne dni może być zbyt gorąco na podziwianie tego miejsca. Jest to jednak bez wątpienia cudowne i tajemnicze stanowisko archeologiczne, które należy odwiedzić. W porannych promieniach słońca można usiąść sobie w pobliskich kawiarniach i popijając kawę zatopić się w tymczasem po kawie wyruszamy w dalszą drogęJadąc starą autostradą po prawej stronie widzimy pasmo górskie Gerania. Tam skrywa się droga w stronę wulkanu Sousaki. Niecałe 50km od Elefsiny. To miejsce dla miłośników pieszych i trudnych wędrówek, w pobliżu wioski Agioi Theodoroi, znajduje się ważne odkrycie geologiczne, wulkan Sousaki. Należy do tego samego łuku wulkanicznego, co wulkany Methana, Egina, Poros, Nisyros i Santorini. Jego ostatnia erupcja miała miejsce 2,5 miliona lat temu, ale nawet dziś przedstawia ona pewną aktywność post wulkaniczną emitującą gorące gazy. Cechą, która przeważa o wyjątkowości tego miejsca, że nie ma krateru, ale składa się z dwóch wąwozów i kilkudziesięciu sztolni, z których gorące gazy dyfundują do atmosfery. Imponujące skały wulkaniczne przyjmują kilka ciekawych formacji, a zapach siarki jest znajduje się 180m i zapewnia odwiedzającym wyjątkowe wrażenia z wędrówek. Najpierw wchodzimy na stromy, suchy krajobraz, ale później napotykamy (nie przez cały rok) aktywne źródła wodne i zachwycającą piesza wewnątrz wulkanu jest łatwa, a orientacja domyślna. Dostęp do początku wulkanu jest trudny, ponieważ jakość drogi nie jest dobra. Zwłaszcza na końcu jest to droga gruntowa, która w niektórych miejscach może zostać zniszczona przez deszcz. Trzeba przyzwyczaić się do zapachu siarki, bo jest naprawdę jeszcze skrywają drogi prowadzące do Loutraki?Od wulkanu do skrętu na Loutraki dzieli nas niecałe 20km. Jednak zanim to zrobimy myślę, że warto zatrzymać się oczywiście nad Kanałem Korynckim. Dzień był intensywny, dlatego zaproponowałam zajechać do samego miasta Korynt i posilić się w tamtejszych tawernach, zebrać siły i zobaczyć co miasto ma nam do zaoferowania. O tym pisałam tymczasem wracamy na skrzyżowanie i w końcu skręcamy na Loutraki tu dopiero zabierzemy was na wspaniałe z nas ma takie miejsce na ziemi, gdzie czuje się jak w domu. Takie miejsce, gdzie chciałby zapuścić swoje korzenie, tu jego serce odzyskuje rytm, jego umysł doznaje ukojenia, ciało się relaksuje a dusza naszą przystanią dla duszy i ciała są okolice Loutraki. Gdzie możemy naładować baterie. To jak na razie jedyne miejsce, które zawsze przychodzi nam do głowy, kiedy czujemy, że potrzebujemy resetu w miasteczko nie robi jakiegoś spektakularnego wrażenia. Ot zwykłe kolejne nadmorskie miasteczko z tysiącem turystów, hoteli i plażą wzdłuż całego miasteczka. Czyżby? Same Loutraki również mają coś do zaoferowania. Można wybrać się do źródeł termalnych lub spróbować swojego szczęścia w kasynie. Jeżeli nie interesują Was tego typu atrakcje to można zrobić sobie długi spacer promenadą lub na Beach Park. Polecam to zrobić wieczorem, kiedy całe miasto mieni się światłami, a wszystko pięknie odbija się od tafli morza. Gwar, muzyka, śmiechy, zapachy z pobliskich tawern, szum morza- magiczne można obojętnie przejść obok wodospadów, które znajdują się przed wyjazdem z miasteczka w stronę Perachora po prawej Loutraki są z nami od samego początku naszego pobytu w każdym razem, kiedy wjeżdżamy do tego miasteczka nasze troski zostają przy Kanale Korynckim. W takim lekkim i błogim stanie zaczynamy nasza dotrzeć do miejsca, z którego chcemy zacząć naszą wyprawę, przejeżdżamy przez miasteczko. Już od samego rana ruch jest natężony więc szybko zostawiamy je za sobą i kierujemy się w stronę jeziora Vouliagmeni. Jednak zanim dojedziemy do naszej przystani warto zboczyć z drogi i odwiedzić tutejszy z reliktem świętego została odkryta w 1904 roku przez mieszkańców Loutraki. W 1952 r., na miejscu jaskini, gdzie zostały znalezione relikwie, został wybudowany monasterze św. Patapiosa mieszka 40 mniszek. Podczas naszej wizyty w tym przepięknym miejscu towarzyszył nam śpiew mniszek. Nie jestem wielkim fanem tego typu miejsc, ale to mogę polecić z czystym sumieniem. Sam spacer wokół klasztoru może być bardzo przyjemnie spędzony czasem. Na parkingu możemy również spotkać przemiła panią, która sprzedaje swoje własne produkty jak np. miód, słodkości, zioła oraz krem, który robiła jeszcze jej babcia. Ma informacje na temat swoich produktów również w języku polskim. 😁 My skusiliśmy się na miód i krem. Lubię i popieram wspierania takich osób więc chętnie wyszukałam u pani coś dla siebie. Polecam to miejsce dla wszystkich podróżników i obieżyświatów choćby dla samych doświadczeń innej wiary oraz pięknych widoków na miasteczko Loutraki i Korynt. Widać stąd również cały Kanał Koryncki. Na pewno będziecie pod wrażeniem tak samo jak widokami wracamy na nasz szlakCała droga w stronę jeziora to teren górzysty z serpentynami i spektakularnym widokiem na lazurowe morze. Ten kolor morza jest nie do opisania. Wystarczy w patrzeć się w ten błękit i poddać się chwili by poczuć przeszywający spokój w duszy. Nie spieszymy się, delektujemy się tym krajobrazem, rozkoszujemy się chwilą. Bezchmurne niebo, spokojne morze a w oddali statki. Jest to widok, który ukoi do skrzyżowania i mamy do wyboru skręcić w lewo nad jezioro lub w prawo w nieznane nam jeszcze najpierw w lewoJedziemy drogą prowadząca prosto do jeziora. Po kilkunastu kilometrach dojeżdżamy do znaku informującego, że tu trzeba skręcić na Milokopi i właśnie tam się zatoczka, o której mało kto wie. Dotarcie do niej sprawiło nam sporo trudności. Droga, którą musieliśmy pokonać przypominała koryto rzeki. Prowadziła ciągle w dół i nie było widać końca tej drogi. Nie ma możliwości by zwykłym autem tam dojechać a i terenowe miały by spory problem. Trzeb mieć spore doświadczenie jako kierowca by tam się po dość długim czasie udało się w końcu dotrzeć do tego raju. Przecudowne uczucie, kiedy wyłaniasz się z lasu, a przed tobą roztacza się spokojna, piękna zatoka tylko dla znajduje się w niesamowitym sosnowym krajobrazie, który łączy góry i morze. Zasadniczo jest to podwójna plaża, najwyraźniej produkt starożytnego trzęsienia ziemi. Jedna strona składa się z ciemno czystych piaszczystych plaż, podczas gdy druga jest zdominowana przez imponujące płyty, przerwane przez widoczną intensywną sejsmiczność tego są krystalicznie czyste, w szmaragdowym czysta woda, niezmącona niczym cisza. Czujesz się jak byś był sam na tej planecie. Wierzcie mi nie chciało nam się stamtąd odchodzić, ale nadszedł czas by wrócić na na drogę, która prowadzi do jeziora. Już z oddala możemy podziwiać plażę, do której zmierzamy. Ciągnie się przez 2km a na końcu stoi mały kościółek. Ten widok za każdym razem sprawia, że czuję się jakbym wróciła do domu. Jedzie się do niej drogą wzdłuż brzegu morza. Instynktownie podnosisz głowę w stronę słońca, zamykasz oczy, włosy rozwiewa wiatr, bierzesz głęboki oddech i zaczynasz czuć morze zaczynasz czuć, że chwili znów stajemy na rozwidleniu dróg i mamy do wyboru skręcić w lewo nad jezioro lub w prawo. Jedziemy w prawo, bo tam znajduje się coś niespotykanego. Zabieramy Was w kolejne archeologiczne miejsce. Tak wiem, sporo tego, ale to akurat warto zobaczyć. Bo gdzie indziej macie stanowisko archeologiczne, zatoczkę z plażą i latarnie w jednym miejscu? To wszystko pięknie połączone w Was do miejsca, które nazywam diamentem Loutrak. Cała Grecja w malutkim przeuroczym zakątku. Czy mi się uda opisać słowami to miejsce? Nie wiem, spróbuję choć troszeczkę przybliżyć Wam jego na kraniec tego półwyspu naszym oczom ukazuje się sceneria jak z bajki-przylądek Melangravi. To tu można zaobserwować wszystkie odcienie koloru niebieskiego. Proponuję najpierw zrobić sobie mały spacer do latarni morskiej, jest jedną z najstarszych kamiennych latarni w Grecji. Z tego punktu mamy cudowny panoramiczny krajobraz na Zatokę Koryncką. Bezkresne lazurowe morze, w dole cudowna ukryta w śród skał zatoka z krystalicznie czystą wodą i malutką plażą. A jeżeli jesteśmy szczęściarzami to można wypatrzeć figlujące na falach zejściem do morza można podziwiać pozostałości starożytnej świątyni poświęconej bogini Herze i mały kościółek św. Jana. Krętymi ścieżkami, które oprowadzają nas po ruinach świątyni dotrzemy do malutkiej plaży w zatoce. W trakcie tego spaceru mamy możliwość dowiedzenia się czegoś więcej o tym miejscu, gdyż zamieszczone są tablice informacyjne. Świątynia należała do starożytnego miasta Korinthos. Była poświęcona bogini Hera – patronce małżeństw i porodu. Niektórzy uważają ją jako boginię zazdrości. Świątynia została zbudowana na dwóch poziomach. Górny poziom poświęcony był Hera Limenaia a dolny Hera Akraia. Sanktuarium rozwijało się przez lata, aby stać się jednym z najbogatszych obszarów kultu w całej Grecji. Jednym z okazalszych obiektów na tym terenie jest cysterna, służąca jako zbiornik na wodę, zakończona z obu stron półokrągłymi apsydami. Jej ściany pokryte były nieprzepuszczającym wody stiukiem, budynek nad nią wspierał się niegdyś na filarach, a do środka i na dół prowadziły skomplikowane konstrukcyjnie schody, oparte na specjalnych wspornikach. Heraion to miejsce, które znane jest z mitologii. Według legendy Medea, która była żoną Jasona (Jazona), zamordowała i pochowała dwoje dzieci w Heraion, a następnie uciekła z od roku 1930 roku prowadzi się tutaj badania archeologiczne. Odkryto świątynie, ołtarze, wielkie cysterny, akwedukty, święty basen, jadalnię i hellenistyczną Agorę. Wykopaliska rzuciły niezwykłe światło na starożytne techniki budowlane. Po wędrówce wśród ruin zachęcam do zanurzenia się w falach i zanurkowaniu w głębiny morza. Lubię myśleć, że kąpię się w wodach, w których być może kiedyś i sama Hera się zanurzała. Odwracam twarz w stronę świątyni, uśmiecham się i kładę się na tafli wody i dryfuję. Też bym wybrała to miejsce na swoją świątynie, zdecydowanie posiada magiczną moc. Jeżeli zdecydujecie się na odwiedzenie tego miejsca będzie to Wasza niezapomniana jedyna w swoim rodzaju kąpiel w greckim morzu. I jak już wspomniałam jest to Diament Loutraki i cała Grecja w jednym zakątku „na skraju świata”. Proponuję wybrać się tam w ciągu tygodnia. Będzie większa szansa byście byli i podziwiali to miejsce w samotności. W weekend będzie już trudniej o kameralną atmosferę. Jednak myślę, że warto spędzić w tych okolicach jeden dzień. Zdradzę Wam również, że jest to jedno z nielicznych miejsc, w którym możecie ujrzeć najcudowniejszy zachód też dowiedziałam się, że znajduje się tu jedno z trzech tajemnych wejść do świata Hadesu. Znajduje się ono przy samotnej skale, którą na pewno ujrzycie po lewej stronie idąc do latarni. U podnóża skały znajduje się 13 ukrytych schodów prowadzących do świata Hadesu. 😍😱Opuszczamy to wspaniałe, mitologiczne miejsce i dojeżdżamy do pobliskiego jeziora Vouliagmeni, które ma 2 km długości i 1 km szerokości, a głębokość jego dochodzi do 40 m. Słońce chowa się za horyzontem a my szukamy idealnego miejsca na plaży by rozpocząć kolejne niezapomniane ręczniki na rozgrzanym piasku kładziemy się i czekamy na spektakularny niebiański seans spadających gwiazd. W oddali migoczące światełka rozbudzonego miasteczka, spokojny szum fal obijających się o brzeg zapach morza cykady układające się do snu i nasze gwiazdy. Tak można zakończyć dzień nad jeziorkiem Vouliagmeni. 🤩 A jutro? Jutro mam dla Was kolejne cudowne miejsca na moim diamentowym szlaku. CdnPozdrowerek Paweł i Sylwia Zdjęcia prywatne autorów tekstu
Wpis ten zabierze Cię na zwiedzanie stolicy Malty – Valletty. Przekonasz się, co warto zobaczyć w Valletcie, jak zaplanować swoje zwiedzanie, które muzea warto odwiedzić i kiedy. Przekonasz się jakie są atrakcje Valletty, gdzie warto zjeść lub udać się na odpoczynek. Zacznijmy wspólne zwiedzanie Valletty.
Podróżowanie do Grecji jest możliwe bez okazywania certyfikatów szczepień i wykonywania testów na covid-19. Powrót do Polski Od został zniesiony obowiązek odbycia kwarantanny po przekroczeniu polskiej granicy, co oznacza że po powrocie z wakacji nie ma już obowiązku: legitymowania się podczas przekraczania granicy certyfikatami szczepienia, wykonywania testów w kierunku COVID-19 oraz odbywania tzw. kwarantanny przyjazdowej. Warunki te mogą ulec zmianie. Przed podróżą sprawdź aktualne przepisy rządowe na stronie Peloponez na wakacje Grecki kontynent to zupełnie inny klimat niż wyspy. Poznaj tą różnicę oglądając magiczne zakątki Peloponezu. Różnorodność to największa zaleta tego wyboru, dzięki którym ląd skutecznie konkuruje z wyspami. Zapraszamy na wakacje na półwysep! Półwysep Peloponez Peloponez to gotowy przepis na wymarzone greckie wakacje. Jest tu wszystko to, czego można oczekiwać od wczasów w tym kraju. Półwysep ten to kraina pełna antycznych ruin, plantacji winorośli, gajów oliwnych, malowniczych plaż i spektakularnych klifów. To tutaj tętniła życiem starożytna cywilizacja, która rozpoczęła naszą kulturę. Oglądając krajobrazy Peloponezu z łatwością możemy sobie wyobrazić sceny znane nam z mitologii greckiej. Wspaniały klimat, błękit morza, gościnność mieszkańców i pyszna kuchnia to grecka receptura na odpoczynek. Liczne oferty na tanie wakacje last minute, wspaniałe zaplecze hotelowe i imponująca lista wycieczek lokalnych to kolejne, mocne atuty tego wyboru. Wczasy na Peloponezie to świetny sposób na doładowanie baterii i odpoczynek od codziennych wyzwań, którego tak bardzo potrzebujemy. Wybierając Peloponez, wybieramy prawdziwą Grecję. Wakacje poza szczytem sezonu to okazja na polowanie na tanie oferty last minute, warto więc pomyśleć o zarezerwowaniu hotelu w porze jesiennej bądź wiosennej. Uda się to dzięki ofertom takich biur podróży jak; Tui, Rainbow, Grecos i Itaka. Co warto zobaczyć? Zwiedzanie okolic Peloponezu Peloponez to doskonały wybór, dla tych którzy chcą podczas wakacji odpocząć i zobaczyć wszystkie największe zabytki Grecji kontynentalnej. Wprost ciężko się zdecydować, którą wycieczkę wybrać. Jedna z najpopularniejszych to oczywiście wizyta w Atenach. Historia stolicy Grecji liczy sobie 3400 lat! A w programie zwiedzanie najważniejszego zabytku, który każdy ma na swojej liście - Akropolu. Wycieczki organizowane są do wszystkich miejsc, którego nazwy znamy z lekcji historii – Sparta, Olimpia, Nafplion, Korynt, Mykeny. Te wyjazdy to podróż w czasie, do narodzin cywilizacji europejskiej, do kolebki demokracji, do słynnych igrzysk olimpijskich. Na własne oczy można zobaczyć potęgę greckiej kultury. Dla osób, które chcą pogodzić kontynent z wyspami i lepiej porównać oba klimaty, organizowane są wycieczki do dwóch najpiękniejszych Wysp Sarońskich – Poros i Hydra. Czekają na Państwa morskie promenady, wąskie uliczki wśród pastelowych domów, najlepsze owoce morza i piękne, piaszczyste plaże. Peloponez na wczasy można polecić wszystkim turystom, którzy nie mogą się zdecydować, czy wybrać kontynent czy wyspy, by zobaczyć najważniejsze greckie zabytki, a przy tym błogo wypocząć na plaży. To również świetny kierunek dla imprezowiczów! Czemu Peloponez na wakacje miejsce zatłoczone bary surfing plaża piaskowa odpowiedni dla seniorów podróżowanie samochodem Peloponez - Najlepiej ocenione hotele -19% Pavlina Grecja, Peloponez, Kato Achaia Ocena 4,5 / 5 od 2 235 zł -14% -11% -7% Aris Grecja, Peloponez, Tolo Ocena 4,2 / 5 od 1 896 zł Peloponez - Najczęściej kupowane hotele -19% Pavlina Grecja, Peloponez, Kato Achaia Ocena 4,5 / 5 od 2 235 zł -14% -7% -7% Opinie o hotelach Ocena 5,0 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 5,0 / 5 Wyżywienie 5,0 / 5 Okolica 5,0 / 5 Cena 5,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 5,0 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 5,0 / 5 Wyżywienie 5,0 / 5 Okolica 5,0 / 5 Cena 5,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 4,3 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,3 / 5 Wyżywienie 4,0 / 5 Okolica 5,0 / 5 Cena 4,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 4,5 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,5 / 5 Wyżywienie 4,5 / 5 Okolica 4,5 / 5 Cena 4,5 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 5,0 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 5,0 / 5 Wyżywienie 5,0 / 5 Okolica 5,0 / 5 Cena 5,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 4,6 / 5 Hotel ogólnie robi dobre duży tylko leaking nie można wyporzyczyc za kaucja. Całkowita ocena Hotel ogólnie robi dobre duży tylko leaking nie można wyporzyczyc za kaucja. Zakwaterowanie 4,0 / 5 Wyżywienie 5,0 / 5 Okolica 5,0 / 5 Cena 5,0 / 5 ZakwaterowaniePokój duzy z twardym lozkiem. Codziennie jakieś robaki chodzily. Porzadek na srednim poziomie. Na balkonie nie było nawet gdzie mokrych ubran bardzo dobre. Jeżeli chodzi o forme alinclusive i alkohole to już dużo slabiej. Drinki okropne,piwo beznadziejne z puszki podawane w malych kubeczkach barze przy basenie bardzo nie przyjemna Pani która zaraz na początek chce zrazic klientow żeby za często nie piaszczysta więc warto zabrać sobie odpowiednie obuwie. W miare czysto i z lezakami też nie było problemu. Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 4,9 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 5,0 / 5 Wyżywienie 4,5 / 5 Okolica 5,0 / 5 Cena 5,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 4,5 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,5 / 5 Wyżywienie 4,5 / 5 Okolica 4,5 / 5 Cena 4,5 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Peloponez - Ostatnio kupione hotele -14% -8% -7% -6% Aris Grecja, Peloponez, Tolo Ocena 4,2 / 5 od 1 896 zł Minoa Grecja, Peloponez, Tolo od 1 944 zł Mapa Kiedy pojechać? Pogoda na Peloponezie i ważne informacje Bezchmurne niebo, wysokie temperatury i słońce to pierwsze co nam przychodzi na myśl, gdy myślimy o wakacjach. Nic tak nie psuje humoru na wczasach, jak deszcz i zachmurzone niebo, które psuje nam plany i zamyka w hotelowym pokoju. Aby mieć pewność, że wakacje będą udane, wybierz Grecję w sezonie. Dla Peloponezu ten czas przypada akurat w okresie wakacji naszych pociech – sierpniu i lipcu. W tym czasie temperatura praktycznie nie spada poniżej 30 stopni Celsjusza, deszcz jest zjawiskiem pogodowym, a chmur ciężko uświadczyć. To idealny czas na urlop z całą rodziną, kąpiele słoneczne, szaleństwo na kitesurfingu i długie wieczory w greckiej tawernie, gdzie podają najlepsze owoce morza do pysznego ouzo. Peloponez można odwiedzić również w terminach maj-czerwiec i wrzesień-październik. Jest wtedy nieco chłodniej, ale temperatura nadal jest przyjemna i zachęcająca do wypoczynku – waha się między 19-25 stopni. To dobry okres dla maluchów, osób starszych i wszystkich tych, którzy nie przepadają za upałami czy plażowaniem. To również najlepszy czas na zwiedzanie. Najczęścej uczęszczane przez turystów z Polski jest Lotnisko Araxos w miejscowości Patras, na północy Peloponezu. Do 2,5 godziny dolecimy tu z Warszawy, Katowic czy z Poznania. Czas lokalny na półwyspie to +1h do przodu w stosunku do strefy czasowej w Polsce. Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień Pogoda teraz Temperatura 33 °C w nocy 22 °C Temperatura wody 25 °C Temperatura w kolejnych dniach Ndz 33 °C w nocy 23 °C Pon 32 °C w nocy 23 °C Wt 31 °C w nocy 23 °C Śr 29 °C w nocy 22 °C Pogoda Styczeń Sty 10 °C woda 16 °C Luty Lut 10 °C woda 15 °C Marzec Mar 14 °C woda 15 °C Kwiecień Kwi 18 °C woda 16 °C Maj Maj 23 °C woda 19 °C Czerwiec Cze 29 °C woda 22 °C Lipiec Lip 31 °C woda 25 °C Sierpień Sie 31 °C woda 26 °C Wrzesień Wrz 26 °C woda 25 °C Październik Paź 21 °C woda 23 °C Listopad Lis 15 °C woda 20 °C Grudzień Gru 10 °C woda 18 °C Gdzie na wakacje? Patras Tolo Lakopetra Kalogria Kalamata Niforeika Skafidia Petalidi Mikri Mantineia Kastro Loutrá Killínis Romanos Gianouleika Pylos Analipsi Akti Idras AAAKamena Vourla Finikounda Nauplion Arkoudi Porto Heli Methoni Isthmia Vrachati Stoupa Kalamia Messini Kalo Nero Costa Navarino AAAFoinikounta Mistras Rio Kato Achaia Selianitika Przydatne informacje
Co ciekawego można robić w Łodzi? Miasto kryje w sobie więcej atrakcji, niż możesz się spodziewać. Zobacz 20 miejsc, które warto odwiedzić, będąc w mieście! Co warto zobaczyć w Łodzi? Miasto Łódź nie należy do najpopularniejszych celów podróży po Polsce. Województwo łódzkie nie jest interesujące zwłaszcza dla osób, które tam mieszkają. Mimo to Łódź kryje […]
Saloniki to drugie po Atenach największe miasto Grecji i jednocześnie jedno z najbardziej niedocenianych turystycznie miejsc w Europie. Saloniki słyną z bogatej historii oraz imprezowego stylu życia. Z jednej strony na odwiedzających czekają zabytki rzymskie oraz bizantyjskie, mury obronne czy wspaniałe muzea, a z drugiej na każdym kroku możemy natrafić na tawerny i wypełnione po brzegi bary. Warto wspomnieć, że Saloniki nie są całorocznym miastem turystycznym i już w październiku trudno natrafić tu na tłumy turystów. Zwiedzanie poza sezonem należy więc do bardzo przyjemnych doświadczeń! Dziedzictwo miasta doceniła organizacja UNESCO wpisując kilkanaście obiektów (głównie wczesnochrześcijańskich i bizantyńskich kościołów) na listę światowego dziedzictwa kulturowego. Historia miasta Początki Saloniki powstały około 315 roku w trudnym dla Grecji okresie tzw. wojen diadochów (następców Aleksandra Wielkiego). Ówczesnym władcą Macedonii był okrutny (wsławił się m. in. zamordowaniem żony i syna Aleksandra) Kassander. Chcąc umocnić swoje niezbyt pewne panowanie pojął za żonę przyrodnią siostrę swego dawnego wodza - Thessalonikę. To właśnie od jej imienia pochodzi nazwa miasta (dawniej Saloniki nazywane były Tesalonika), które miało umocnić obronność Macedonii, a przede wszystkim rozwój ekonomiczny w oparciu o naturalny port morski i dostęp do morza. Król zlikwidował w tym celu kilkadziesiąt osad oraz nakazał przesiedlić mieszkańców do nowo powstałego miasta. Wokół współczesnych Salonik udało się wydobyć na światło dzienne pozostałości po licznych skupiskach ludzkich z różnych okresów poprzedzających założenie miasta, które poświęcono dla realizacji ambitnego projektu władcy. Ukształtowanie terenu (góry na północnym wschodzie), bliskość morza, odpowiednie nasłonecznienie i żyzność gleb sprawiły, że miasto mimo początkowych problemów zaczęło się szybko rozwijać. Pax Romana Rzymskie panowanie nie zaszkodziło rozwojowi miasta. Wręcz przeciwnie, dzięki trafnym decyzjom podczas wojen domowych (uhonorowanie Cezara, niewpuszczenie do Salonik Brutusa) mieszkańcy mogli cieszyć się licznymi przywilejami. Po bitwie pod Filippi (42 rok Saloniki otrzymały nawet przywilej zwolnienia z podatków. Rzymianie rozbudowali zastany zespół miejski, zmienili układ starych murów, wybudowali większy stadion, forum i kilka świątyń. Przez Saloniki przechodziła Via Egnatia, będąca jednym z najważniejszych starożytnych szlaków handlowych. Do miasta licznie ściągali kupcy , pojawiało się też wielu Żydów, chrześcijan i uciekinierów (zagrożenie trackie i wojny z Gotami) co nadawało metropolii kosmopolityczny charakter. W 299 roku Saloniki dostąpiły prawdziwego zaszczytu - cesarz Galeriusz (jeden z czterech tetrarchów współrządzących cesarstwem rzymskim) ustanowił je miastem rezydencjalnym i wybudował olbrzymi kompleks pałacowy. Port Bizancjum Na skutek podziału państwa rzymskiego Saloniki znalazły się we wschodniej części dawnego imperium i stały się drugim najważniejszym ośrodkiem cesarstwa wschodniorzymskiego (po Konstantynopolu) oraz jego najbardziej ruchliwym portem. Mieszkający w Salonikach kupcy oraz rzemieślnicy należeli do najzamożniejszych w całym cesarstwie. Część ich dochodów pochodziła z zaopatrywania w zboże stolicy Bizancjum. W okresie późnego średniowiecza miasto posiadało status ważnego centrum artystycznego i kulturalnego. Wieża Alyseos - fragment murów miejskich w Salonikach Saloniki były też ważnym ośrodkiem chrześcijaństwa. W czasach bizantyjskich wznoszono liczne klasztory oraz kościoły ozdabiane wspaniałymi mozaikami. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że z Salonik pochodzili dwaj urodzeni w IX wieku bracia Metody oraz Konstantyn, "apostołowie Słowian", znani lepiej jako święci Cyryl oraz Metody. Znajomość języka słowiańskiego nie była co prawda niczym niespotykanym w ówczesnej Tesalonice, ponieważ wielu Słowian przybywało do miasta w interesach, ale to talenty językowe tej konkretnej dwójki zostały docenione przez patriarchę Focjusza, który zachęcił ich do wymyślenia sposobu na zapisanie mowy przybyszów. W ten oto sposób powstała cyrylica, alfabet nazwany od imienia zakonnego Cyryl, jakie Konstantyn przybrał przed śmiercią w 869 roku. Czasy nowożytne i współczesne W 1430 roku bizantyjskie Saloniki zostały zdobyte przez siły tureckie. Osmańscy władcy zdziesiątkowali (biorąc w jasyr i sprzedając w niewolę) mieszkających tu Greków, w późniejszym czasie zezwalając na liczne osadnictwo Żydów z terenów Hiszpanii oraz Portugalii wygnanych przez Izabelę I i Ferdynanda II edyktem Alhambry (1492 r.). Nowi mieszkańcy szybko zasymilowali się i wsparli podupadłe miasto tak, że z czasem nazywano je "drugą Jerozolimą". Zdobycie Salonik pozwoliło Turkom otoczyć Konstantynopol z obu stron - od wschodu i zachodu - ostatecznie doprowadzając w 1453 roku do jego upadku. Wieki XIX i XX okazały się dla Salonik wyjątkowo niszczycielskie. Grekom nie udało się wyzwolić tych terenów w czasie pierwszych lat powstania w 1821 roku. W mieście urodził się późniejszy przywódca Turków - Mustafa Kemal Ataturk), energiczny członek ruchu młodo-turków (1908-1910r), który przyczynił się do obalenia sułtanatu. Wojska greckie wkroczyły do Salonik dopiero w 1912 roku. Pięć lat później miasto strawił wielki pożar. Wprawdzie rząd Grecji szybko rozpoczął odbudowę, ale przy okazji częściowo zmienił dawny układ urbanistyczny i zniszczył wiele muzułmańskich zabytków. Szczególnie tragiczna okazała się okupacja hitlerowska. Saloniki zamieszkiwane przez wielu Żydów straciły ponad 54 tysięcy mieszkańców wywiezionych do obozów zagłady w ramach holokaustu. Jak zwiedzać Saloniki? Większość najważniejszych atrakcji Salonik skupiona jest na obszarze historycznego starego miasta. Mimo że nie należy ono do rozległych, to z powodu ukształtowania terenu jego zwiedzanie może sprawić nam pewne trudności. Saloniki zostały zbudowane na zboczu i otoczone murem. To, co kiedyś było błogosławieństwem i pozwoliło na bezpieczne ufortyfikowanie miasta, dziś utrudnia zwiedzanie - zwłaszcza w ciepły dzień, gdy przejścia od nadmorskiej promenady aż pod górną fortyfikację dla osób niewprawionych w długie spacery może być wyczerpujące. Dobrym rozwiązaniem tego problemu jest rozpoczęcie zwiedzania od twierdzy Eptapyrgion (najwyżej położonego z opisywanych przez nas zabytków), skąd możemy kierować się już tylko w dół. W Salonikach funkcjonuje też dobrze rozwinięta sieć autobusów miejskich, którymi możemy podjechać w w okolice interesujących nas atrakcji. Niestety, przygotowanie idealnego planu wyjazdu nie należy do najprostszych, ponieważ godziny otwarcia kościołów oraz stanowisk archeologicznych są bardzo różne. Niektóre zamknięte są rano, inne mają przerwę w środku dnia, a kolejne otwarte są tylko w godzinach porannych. Zmienne potrafią być także godziny otwarcia niektórych zabytków. Nierzadko zmieniają się warunki oraz dni wolne, warto więc zrobić wcześniej rekonesans i upewnić się, czy przy interesujących nas atrakcjach nie wywieszono informacji o zmianach godzin lub ich zamknięciu. Ile czasu poświęcić na zwiedzanie Salonik? Jeśli planujemy odwiedzić najważniejsze atrakcje historyczne i muzea, a także poczuć klimat miasta, to 3 dni wydają się być rozsądnym minimum. 5 dni powinno nam pozwolić na bardzo dobre rozplanowanie wyjazdu oraz wybranie się również poza miasto - np. na Półwysep Chalcydycki. Jeśli chcemy zobaczyć wyłącznie najważniejsze atrakcje Salonik to spokojnie zdążymy to zrobić w jeden weekend. Przy planowaniu dnia pamiętajmy o pogodzie - w ciepłych miesiącach słońce będzie nas spowalniać. Kiedy najlepiej odwiedzić Saloniki? Najlepszym okresem na odwiedziny Salonik wydają się kwiecień i maj oraz druga połowa września. Powinno być ciepło (w październiku temperatury potrafią dochodzić do 30 stopni!) oraz mniej tłoczno. Jeśli chcemy zwiedzać aktywnie, to kiepskim wyborem mogą być miesiące od czerwca do sierpnia - upały momentami potrafią być nie do zniesienia Saloniki: atrakcje, zabytki, ciekawe miejsca. Co warto zobaczyć? Saloniki były jednym z dwóch najważniejszych miast cesarstwa wschodniorzymskiego (Bizancjum). W mieście przetrwało wiele zabytków z tego okresu - są to przede wszystkim kościoły oraz klasztory, z których aż 12 znalazło się na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Oprócz świątyń na listę wpisano również: Rotundę, łaźnie oraz mur obronny otaczający miasto (razem 15 obiektów). Niestety, wiele zabytków zostało bezpowrotnie zniszczonych w trakcie "Wielkiego Pożaru", podczas którego ogień strawił blisko 2/3 historycznej zabudowy miasta. Pożar niszczył wszystko na swojej drodze zaczynając od południowo-zachodniej części i doszedł prawie po górnych murów miejskich. Muzeum Kultury Bizantyjskiej Gdybyśmy mieli wybrać wyłącznie trzy największe atrakcje Salonik, to bez wątpienia znalazło by się wśród nich Muzeum Kultury Bizantyjskiej (gr. Μουσείο Βυζαντινού Πολιτισμού). Kolekcja placówki podzielona została na 11 wystaw składających się z ponad 3000 eksponatów. A co czeka na nas w środku? Są to mozaiki podłogowe oraz elementy rzeźbiarskie z wczesnochrześcijańskich świątyń, malowidła ścienne, relikwiarze oraz inne artefakty wykonane w pierwszych wiekach cesarstwa wschodniorzymskiego, pokryte malowidłami wczesnochrześcijańskie grobowce, monety z podobiznami bizantyjskich cesarzy, ikony oraz inne późnośredniowieczne dzieła sztuki, liczne naczynia oraz inne obiekty codziennego użytku. Obok eksponatów na odwiedzających czekają tablice informacyjne prezentujących różne aspekty cesarstwa wschodniorzymskiego. Na miejscu dowiemy się więcej o panujących dynastiach, sztuce czy codziennym życiu. Na spokojne zwiedzenie muzeum warto zaplanować od 90 do 120 minut. Muzeum Archeologiczne Muzeum Archeologiczne w Salonikach (gr. Αρχαιολογικό Μουσείο Θεσσαλονίκης) powinno być obowiązkowym punktem dla wszystkich turystów zainteresowanych starożytnością. Placówka skupia się na przedstawieniu historii całej krainy Macedonii i należy do największych muzeów archeologicznych w całej Grecji. Bogata kolekcja podzielona została na kilka sekcji tematycznych. Jedna z wystaw skupia się na historii samych Salonik rozpoczynając od ich założenia aż do początków IV stulecia. Wśród eksponatów zobaczymy wspaniale rzeźbiony łuk pochodzący z kompleksu pałacowego Galeriusza, rzymskie rzeźby i popiersia czy mozaikę podłogową. Inna z wystaw przedstawia różne aspekty życia starożytnych Macedończyków od momentu założenia niepodległego królestwa aż po późne czasy rzymskie. Oprócz licznych posagów, płaskorzeźb czy popiersi zobaczymy też wyroby z metali czy szkła. Warto w tym miejscu wspomnieć, że Macedonia słynęła ze złotnictwa - temu tematowi poświęcono całą wystawę, której ozdobą są wspaniałe wieńce. Na dziedzińcu muzeum przygotowano wystawę na świeżym powietrzu prezentującą sarkofagi i ołtarze zebrane z miejskich cmentarzy oraz zarys zrekonstruowanego domu z czasów rzymskich (z mozaikami). Na zwiedzenie muzeum warto zaplanować przynajmniej 90-120 minut. Aktualne ceny biletów oraz godziny otwarcia sprawdzicie tutaj Muzeum Archeologiczne sąsiaduje ze wspomnianym wcześniej Muzeum Kultury Bizantyjskiej, więc możemy tak zaplanować dzień, żeby zawitać do obu z nich. Szlakiem starożytnego miasta Na terenie współczesnych Salonik odnajdziemy kilka śladów po starożytnej (rzymskiej) historii miasta. Pozostałe budowle stopniowo znikały z krajobrazu na przestrzeni wieków - czasami były rozbierane lub niszczone (np. w trakcie pożarów), a w wielu przypadkach po prostu przykryto je nowszymi zabudowaniami i mogą wciąż cierpliwie czekać na odnalezienie. Rotunda z wczesnochrześcijańskimi mozaikami Otoczona współczesną zabudową Rotunda jest najważniejszym śladem po czasach rzymskich. Ta imponująca budowla powstała prawdopodobnie pomiędzy 303 a 305 rokiem. W starszych książkach możemy znaleźć informacje, że wzniesiono ją jako mauzoleum Galeriusza. Na podstawie aktualnego stanu wiedzy możemy założyć jednak, że od początku planowanym miejscem pochówku cesarza była rezydencja zbudowana na terenie osady Felix Romuliana (stanowisko archeologiczne Gamzigrad we współczesnej Serbii), gdzie odnaleziono mauzolea Galeriusza oraz jego matki Romuli. Obecnie uznaje się, że Rotunda była budowana przez Galeriusza jako cesarska świątynia poświęcona Jowiszowi (Jupiterowi-Zeusowi) oraz innym bóstwom opiekuńczym Tetrarchii (i wzorowano ją na rzymskim Panteonie). Rotunda powstała na planie okręgu o średnicy 24,50 m. Nakrywa ją ceglana kopuła osiągająca wysokość 29,80 m. Grubość murów to ponad 6 m. Wnętrze podzielone było na 8 prostokątnych nisz (jedna z nich była wejściem). Na przełomie IV-V wieku budowla została zamieniona na kościół chrześcijański pod wezwaniem św. Jerzego. Zakłada się, że nastąpiło to pomiędzy końcowymi latami panowania Teodozjusza I Wielkiego a okresem władania jego syna Arkadiusza. Największym skarbem budowli są pozostałości po mozaikach z początków VI wieku (pochodzących z podobnego okresu co słynne mozaiki we włoskiej Rawennie). Żeby je zobaczyć wystarczy skierować wzrok ku górze i rozejrzeć się po wewnętrznej stronie kopuły. Wejście do Rotundy jest biletowane, ale cena wejściówki nie należy do drogich. Łuk triumfalny Galeriusza Nieopodal Rotundy stoi łuk triumfalny Galeriusza (nazywany przez miejscowych Kamara) wzniesiony w hołdzie dla tetrarchy po jego zwycięskiej wojnie z Persami. Pierwotnie posiadał on cztery filary (zachowały się dwa) i tworzył czteroprzelotową strukturę nazywaną tetrapylonem. Umieszczone na filarach marmurowe płaskorzeźby przedstawiają sceny bitewne oraz moment powitania władcy. W zależności od źródła natrafimy na inne daty wzniesienia budowli - od końcówki III stulecia do 305 roku. Struktura znajdowała się na trasie pomiędzy Rotundą a kompleksem pałacowym Galeriusza. Pozostałości Pałacu Galeriusza Budowę rozległego kompleksu pałacowego rozpoczęto niedługo po tym jak Galeriusz ustanowił Tesalonikę swoim miastem rezydencyjnym. Jako lokalizację wybrano obrzeża ówczesnego miasta, niedaleko przebiegu zachodniego muru obronnego. Budowla powstawała etapami na przestrzeni IV stulecia, a w kolejnym wieku wprowadzono do niej znaczne modyfikacje. Pałac znajdował się na granicy dwóch światów i był czasowo wykorzystywany przez różnych władców - Teodozjusza I Wielkiego (władającego zachodnią i wschodnią częścią cesarstwa) oraz Konstantyna Wielkiego. Jeśli ruszymy od łuku triumfalnego na południe ulicą Dim. Gounari (w stronę morza) miniemy dwa stanowiska archeologiczne związane z Pałacem Galeriusza. Pod numerem 38 znajdziemy niewielkie ruiny apsydialnej sali sympozjonalnej (triclinium). Bezpośrednio przy nich przygotowano niewielką wystawę (musimy zejść po schodach), gdzie zobaczymy mozaiki oraz wizualizację miasta za czasów rzymskich. Jest to nie lada gratka - dowiemy się na przykład, że łuk triumfalny był częścią krytej ulicy, a tuż obok znajdował się olbrzymi hipodrom. Wejście do pomieszczenia z wystawą jest darmowe. Ruszając dalej dojdziemy do dużo większego stanowiska archeologicznego z ruinami głównej części Pałacu Galeriusza, które znajdziemy przy placu Navarinou (Platia Navarinou). Wśród wydobytych na światło dzienne obiektów najbardziej w oczy rzuca się oktagon. Jeśli przespacerujemy się dalej w stronę placu Fanarioton (Platia Fanarioton) natrafimy na pojedyncze pozostałości po hipodromie (torze wyścigów konnych). Przeprowadzone prace archeologiczne pozwalają oszacować jego wymiary na 450 m długości i 95 m szerokości. Forum rzymskie Forum (inaczej agora, gr. Ρωμαϊκή Αγορά Θεσσαλονίκης) pełniło funkcję centrum administracyjnego starożytnych Salonik. Znaleziska archeologiczne świadczą, że obszar ten był zabudowany już w okresie hellenistycznym, jednak dopiero w I wieku przekształcono go w agorę (najważniejszy z miejskich placów). Budowa kompleksu w obecnym kształcie rozpoczęła się pod koniec II wieku. Do naszych czasów niewiele przetrwało jednak z oryginalnego założenia. Największymi atrakcjami stanowiska archeologicznego są ruiny niewielkiego odeonu (mogącego pomieścić po przebudowie w III stuleciu około 400 widzów), fragmenty mozaik podłogowych oraz zachowany w dobrym stanie kryptoportyk (zadaszona ulica o sklepieniu kolebkowym). Jeśli nie zdecydujemy się wejść na teren wykopalisk, to możemy chociaż rzucić okiem na pozostałości z góry. Kryptoportyk (Saloniki) na terenie forum rzymskiego Szlakiem bizantyjskich i wczesnochrześcijańskich kościołów Saloniki należały do ważnych ośrodków chrześcijaństwa, co wpłynęło na zabudowę miasta. Niemal na każdym kroku możemy natrafić na zabytkowy kościół, z których część znajduje się pod poziomem chodnika. W wielu z nich zachowały się drogocenne zabytkowe mozaiki lub/oraz freski. Z grubsza wyodrębnić możemy dwa typy obiektów - wyróżniające się dużym rozmiarem kościoły w formie wielonawowych bazylik oraz znacznie mniejsze i charakterystyczne dla architektury bizantyjskiej świątynie kopułowe wzniesione na planie krzyża greckiego wpisanego w kwadrat. Umiejętność przykrywania budowli kopułami była jednym z najważniejszych osiągnieć architektury bizantyjskiej, ale stanowiła nie lada wyzwanie technologiczne - dlatego kościoły krzyżowo-kopułowe są najczęściej niewielkie (i w tym też tkwi ich urok). Niestety, podczas prawie pięciu wieków okupowania Salonik przez Imperium Osmańskie kościoły zamieniono na meczety, a postacie świętych na mozaikach i freskach zazwyczaj przy zmianie wystroju były niszczone i uszkadzane. Na szczęście same budynki przetrwały i są dziś świadectwem umiejętności bizantyjskich architektów. Wizyta w Salonikach może być też dobrą okazją do uczestniczenia w mszy świętej greckiego kościoła prawosławnego. Naszym zdaniem warto wybrać się do którejś z mniejszych świątyń - my zdecydowaliśmy się na kościół św. Apostołów. Wskazówka Wchodząc do kościołów pamiętajmy o odpowiednim ubiorze - powinniśmy mieć zasłonięte nogi (powyżej kolan) ani ramiona. Poniżej przedstawiliśmy wybrane kościoły wraz z ich krótką charakterystyką. Bazylika św. Dymitra Na szczególną uwagę zasługuje bogata w mozaiki i malowidła wczesnochrześcijańska bazylika św. Dymitra (Demetriusza). Historia świątyni (pierwotnie wzniesionej jako niewielkiego oratorium) sięga IV wieku. Na przestrzeni wieków budowla była kilkukrotnie niszczona przez pożary i trzęsienia ziemi, a następnie przebudowywana. Swoją obecną formę pięcionawowej bazyliki otrzymała w VII wieku. Niestety, w trakcie pożaru w 1917 roku utracone zostały cenne mozaiki oraz malowidła ścienne. Podczas zwiedzania warto zajrzeć do krypty (stanowiącej pozostałości wcześniejszych łaźni rzymskich), gdzie wystawiane są różne obiekty związane z historią bazyliki. Świątynia związana jest z legendą o św. Demetriuszu patronie miasta, którego stracono z rozkazu cesarza Galeriusza około 305 roku podczas nasilonych prześladowań chrześcijan. Zgodnie z tradycją miał on wywodzić się z lokalnej arystokratycznej rodziny i pomimo młodego wieku (25 lat) piastował wysoki urząd prefekta (lokalnego wojskowo-cywilnego namiestnika). Jednak jako krypto-chrześcijanin a zarazem nauczający nowej wiary popadł w niełaskę cesarza i został uwięziony. Z kolei jego przyjaciela i współwyznawcę Nestora skazano na śmiertelny pojedynek z niezwyciężonym harcownikiem i faworytem cesarza o imieniu Lieos podczas gladiatorskich igrzysk na salonickiej arenie-stadionie. Przed rozpoczęciem starcia Nestor odwiedził uwięzionego Demetriusza i poprosił o błogosławieństwo. Ku zaskoczeniu publiczności Nestor pokonał w pojedynku Lieosa, co zostało poczytane przez widownię jako zwycięstwo nowego wyznania (chrześcijańskiego) nad tradycyjnym (panteonu grecko-rzymskiego) Mimo zwycięstwa chrześcijanie nie ocalili życia. W przypływie emocji i gniewu Galeriusz wydał rozkaz uśmiercenia obu poza areną. Jednak czyn ten sprawił, że Demetriusz uznawany jest za świętego patrona chroniącego miasto przed najeźdźcami. W ikonografii często przedstawia się go jako jeźdźca, który tratuje broniącego się znienawidzonego cara bułgarskiego Kałojana oblegającego Saloniki (1207 r.). Hagia Sophia Obecna świątynia Haga Sophia (Mądrości Bożej, gr. Ἁγία Σοφία) pochodzi z VII wieku i została wzniesiona na pozostałościach po większej pięcionawowej bazylice św. Marka. Wnętrze świątyni skrywa mozaiki wykonane w trzech różnych okresach - dla przykładu te ozdabiające kopułę datowane są na IX stulecie. Innym wartymi uwagi elementami wystroju są freski oraz pięknie rzeźbione głowice kolumn. Będąc na miejscu rozejrzyjmy się też po terenie otaczającym budowlę, gdzie wypatrzymy pozostałości po wcześniejszej świątyni. Kościół św. Panteleimo Bizantyjski kościół św. Panteleimon (Ναός Αγίου Παντελεήμονα) stoi zaledwie kilka kroków od Rotundy oraz łuku triumfalnego. Świątynia była prawdopodobnie katolikonem (głównym kościołem) monastyru i powstała na przełomie XIII-XIV stulecia. W środku zachowały się fragmenty fresków datowanych na początek XIV wiek. Kościół Przemienienia Pańskiego Niewielki kościół Przemienienia Pańskiego (gr. Ναός του Σωτήρος) z połowy XIV wieku sąsiaduje z łukiem triumfalnym Galeriusza. We wnętrzu zachowały się cenne freski pokrywające całą kopułę pamiętające czasy budowy świątyni. Kościół wykorzystywany był w trakcie nabożeństw pogrzebowych. Kościół Proroka Eliasza Bizantyjski kościół Proroka Eliasza (gr. Ναός Προφήτη Ηλία) z XIV wieku wyróżnia się architektonicznie pośród innych świątyń wzniesionych w podobnym okresie. Pierwszy w oczy rzuca się jej rozmiar. We wnętrzu przetrwały fragmenty oryginalnych fresków. Kościół Proroka Eliasza z charakterystycznymi dla architektury bizantyjskiej kopułami Kościół Panagia Chalkeon Pochodzący z XI wieku kościół Panagia Chalkeon (gr. Παναγία τῶν Χαλκέων) leży kawałek na południe od rzymskiej agory. Budowla powstała z czerwonych cegieł i nazywana jest Czerwonym Kościołem. Najbardziej charakterystycznym elementem bryły jest ośmioboczna kopuła posiadająca aż 16 okien rozmieszczonych w dwóch rzędach. W kościele zachowały się fragmenty malowideł ściennych pochodzących z okresu budowy świątyni. Kościół Hosios David Pochodzący z V stulecia kościół Hosios David (katolikon dawnego klasztoru Latomou) należy do największych skarbów Salonik. Świątynia leży w granicach Górnego Miasta (Ano Poli) i wcale nie tak łatwo do niej trafić - skrywa się pomiędzy zwykłymi domami mieszkalnymi i prowadzi do niej kręta uliczka. Warto jednak się pomęczyć żeby trafić na miejsce. W środku zobaczymy niesamowite freski z czasów bizantyjskich, ale szczególnie ciekawą atrakcją jest unikatowa, cudownie zachowana w absydzie, wczesnochrześcijańska mozaika o tematyce starotestamentowej (V w.). Jeśli będziemy mieć szczęście, w środku spotkamy opiekuna znającego angielski, który opowie nam o znaczeniu i historii zachowanych dzieł sztuki. Naprzeciwko wejścia do świątyni odnajdziemy taras widokowy (oferujący jeden z lepszych widoków w Salonikach), gdzie możemy usiąść, odpocząć i delektować się chwilą. Klasztor Vlatadon Kawałek nad kościołem Hosios David znajduje się zbudowany w XIV wieku klasztor Vlatadon. Kompleks mieści się tuż przy murach miejskich. Możemy swobodnie wejść na jego teren, pospacerować po dziedzińcu, wejść do kościoła, a także rzucić okiem na miasto z punktu widokowego. Według tradycji w miejscu dzisiejszego kościoła modlił się św. Paweł podczas swojej drugiej misjonarskiej wizyty w 51 roku. Kościół św. Mikołaja Orphanosa Nieco skryty i niepozorny kościół św. Mikołaja (gr. Ἅγιος Νικόλαος ὁ Ὀρφανός) z XIV wieku należy do naszych ulubionych świątyń w Salonikach. Znajdziemy go w północno-wschodnim krańcu historycznego starego miasta, niedaleko przebiegu murów miejskich. Wnętrze kościoła w całości udekorowane jest wspaniałymi freskami stanowiącymi przykład sztuki późnobizantyjskiej nazywanej renesansem Paleologów (na cześć ostatniej dynastii władającej Bizancjum). Kościół leży na uboczu w bardzo cichej okolicy. Bardzo możliwe, że oprócz Was na miejscu będą jedynie leniwie przeciągające się koty. Kościół Acheiropoietos (gr. Ιερός Ναός Παναγίας Αχειροποιήτου) Kolejna ze świątyń datowanych na V wiek. Budowla ma formę trzynawowej bazyliki. We wnętrzu zachowało się kilka oryginalnych elementów dekoracyjnych takich jak fragmenty mozaik z czasów jej budowy. Kościół Acheiropoietos był pierwszą ze świątyń przekształconych w meczet po upadku miasta. W trakcie wizyty rozglądajmy się po posadzce za wydobytymi na światło dzienne mozaikami należącymi do rzymskich łaźni, na pozostałościach których wybudowano świątynię. Kościół św. Apostołów Datowany na XIV stulecie kościół św. Apostołów (gr. Ιερός Ναός Αγίων Αποστόλων) stanął tuż przy zachodniej granicy murów obronnych, w miejscu istniejącego dawniej klasztoru. Budowla powstała na planie krzyża greckiego wpisanego w kwadrat i posiada pięć kopuł. Wnętrze świątyni skrywa fragmenty mozaiki stanowiące bezcenny przykład sztuki późnobizantyjskiej - są to ostatnie mozaiki wykonane w Salonikach oraz jedne z ostatnich wykonanych na terenie Bizancjum przed upadkiem cesarstwa. Łaźnie tureckie Bey Hamam Niedaleko rzymskiego forum odnajdziemy łaźnie tureckie z 1444 roku będące pierwszym obiektem tego typu zbudowanym przez nową administrację osmańską. Kompleks posiada wiele pomieszczeń i w trakcie jego budowy rozebrano kilka sąsiednich kościołów. Współcześnie są to jedne z najlepiej zachowanych łaźni tureckich na terenie całej Grecji. Łaźnie były wykorzystywane aż do lat 60. poprzedniego stulecia. Obecnie w środku organizowane są wydarzenia kulturalne, ale jeśli będziecie w okolicy warto sprawdzić, czy nie ma akurat możliwości wejścia do środka. We pomieszczeniach zachowały się fragmenty oryginalnych dekoracji. Fragment budynku przeznaczono na bar z tarasem zlokalizowanym na dachu. Spacerując po mieście możemy natrafić też na inne, mniej imponujące budynki dawnych osmańskich łaźni. Przykładem są Aigli Geni Hamam (obecnie działa w nich restauracja) sąsiadujące z katedrą św. Dymitra. Ano Poli (Górne Miasto) Do najciekawszych obszarów Salonik należy Górne Miasto (Ano Poli) zajmujące północną połowę historycznego centrum, jakże różniące się od dolnej i bardziej nowoczesnej części. Do naszych czasów przetrwały liczne oraz niezniszczone w trakcie Wielkiego Pożaru przykłady architektury bizantyjskiej, greckiej czy tureckiej. Wąskie uliczki, niezadbane małe domki, pranie rozwieszone po stronie ulicy - spacerując po Ano Poli można poczuć się tak, jakbyśmy cofnęli się w czasie. To właśnie tu odnajdziecie niektóre z opisywanych już przez nas zabytków - w tym kościół Hosios David z V wieku. Łaźnie bizantyjskie Jednym z obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa kulturowego są łaźnie bizantyjskie (gr. Βυζαντινό Λουτρ) pochodzące z końca XII lub początku XIII stulecia, działajace nieprzerwanie aż do 1940 roku. Zabytek znajduje się na terenie Górnego Miasta i jest udostępniony do zwiedzania. Warto jednak wcześniej sprawdzić dni i godziny otwarcia - podczas naszej wizyty były one bardzo ograniczone. Wieża Trygoniusza oraz brama Anny Paleologiny Gdy dojdziemy już do północno-wschodniej części murów miejskich warto podejść do wieży Trygoniusza (gr. Πύργος Τριγωνίου) oraz bramy Anny Paleologiny (gr. Πύλη της Άννας Παλαιολογίνα). Od strony morza zainstalowano tam ławeczki, miejsce to też pełni funkcję punktu widokowego, a w okolicy działa kilka przyjemnych kafejek. Widok na Saloniki i mury miejskie Akropol i twierdza Eptapyrgion Po przekroczeniu bramy Górnego Miasta wchodzimy do obszaru, gdzie dawniej mieścił się akropol. Po pokonaniu kolejnych kilkuset metrów dojdziemy do bizantyjskiej twierdzy Eptapyrgion (gr. Επταπύργιο Θεσσαλονίκης). Budowla posiada 10 wież i zachowała się w bardzo dobrym stanie. Do cytadeli wejdziemy za darmo. Eptapyrgion na przestrzeni wieków pełnił różne funkcje, a pod koniec XIX stulecia został przebudowany na więzienie. Podczas wizyty możemy wejść na dziedziniec i zajrzeć do pomieszczeń, gdzie dawniej mieściły się cele - a obecnie jest wystawa. Jeśli mamy więcej czasu warto przespacerować wokół twierdzy i zobaczyć w całości jej imponujące mury, a także pozostałości po murach akropolu. Na terenie cytadeli przygotowano też punkt widokowy. Wystarczy pokonać trochę schodów, aby móc spojrzeć na całe miasto z góry. Wskazówka Eptapyrgion może być dobrym miejscem na rozpoczęcie zwiedzania Salonik. Jest to najwyżej położony z zabytków (pośród opisywanych przez nas) i dalej możemy kierować się już tylko w dół. Biała Wieża: punkt widokowy oraz wystawa historyczna Biała Wieża (gr. Λευκός Πύργος της Θεσσαλονίκης) należy do najczęściej fotografowanych obiektów w Salonikach. Wysoka na niemal 34 m budowla powstała prawdopodobnie w XV wieku (już po podbiciu miasta przez Turków) i była częścią rozebranych w 1867 roku fortyfikacji broniących dostępu do miasta od strony morza. Współcześnie wieża wykorzystywana jest jako atrakcja turystyczna. W wewnętrznych pomieszczeniach (służących dawniej jako więzienie) przygotowano wystawę poświęconą historii Salonik oraz trudom życia pod okupacją turecką (podczas naszej wizyty materiały opisowe były jedynie po grecku, ale na szczęście na wejściu otrzymaliśmy przewodnik audio). Na szczycie wieży znajdziemy taras widokowy. Nadmorska promenada Ciągnący się przez prawie pięć kilometrów nadmorski bulwar jest znakiem rozpoznawczym Salonik - przy sprzyjającej pogodzie możemy przespacerować się od portu aż do Hali Koncertowej (gr. Μέγαρο Μουσικής). Początkowy odcinek promenady (prowadzący od portu do Białej Wieży) jest węższy i przechodzi tuż obok drogi, warto więc uważać na siebie w tłumie, żeby przypadkiem nie wpaść do morza ;) Ruszając od strony portu przejdziemy obok najważniejszego z miejskich placów - Placu Arystotelesa (gr. Πλατεία Αριστοτέλους), gdzie organizowane są różne wydarzenia miejskie. Zaczynając od Białej Wieży bulwar się poszerza i może pomieścić tysiące spacerowiczów. Już kawałek dalej zobaczymy olbrzymi pomnik Aleksandra Wielkiego (gr. Άγαλμα Μεγάλου Αλεξάνδρου), będący najbardziej imponującym monumentem w całych Salonikach. Niedługo później dojdziemy do popularnych parasolek (gr. Οι Ομπρέλες του Ζογγολόπουλου), stanowiących idealne tło do fotografii. Przyjemnym pomysłem na spędzenie czasu jest wynajem roweru lub innego pojazdu. Kilkaset metrów od Białej Wieży znajduje się wypożyczalnia BikeIT, w której możemy wypożyczyć pojazd na krótki okres czasu i wygodnie przejechać całą promenadę. Port Jednym z ciekawszych miejsc przy promenadzie jest port, na terenie którego wydzielono obszar przystosowany dla mieszkańców. Znajdziemy tu restauracje z barem (z ogródkiem oferującymi przyjemny widok) oraz muzea - Muzeum Fotografii z wystawami czasowymi, Muzeum Kina oraz Galerię Sztuki Nowoczesnej. Obszar portowy jest także świetnym punktem widokowym na Zatokę Salonicką. Szczególnie warto wybrać się tu na zachód słońca - czerwone niebo nad horyzontem potrafi wyglądać fenomenalnie, a przy dobrej widoczności zobaczymy nawet zarysy Olimpu. Rejs Chcąc spojrzeć na miasto z innej perspektywy możemy wsiąść do jednego ze statków rejsowych, które odpływają regularnie w ciągu dnia z nabrzeża tuż obok słynnej Białej Wieży. Rejs trwa około 30-40 minut. Statek oddala się zaledwie kawałek od brzegu, później skręca w prawo i łukiem wraca w stronę nabrzeża podpływając aż pod sam port. Warto wspomnieć o bardzo ciekawym modelu biznesowym operatorów wycieczek. Jeśli w środku zakupimy drinka lub napój za przynajmniej 3€, to nie płacimy za sam rejs. Ceny wahają się pomiędzy 3-6€ Taki rejs jest idealnym sposobem na krótki odpoczynek, zwłaszcza w słoneczny dzień, oraz obejrzenie miasta od strony morza. Pamiętajmy jednak, że może być bardzo wielu chętnych (szczególnie w sezonie), dlatego warto podejść chwilę wcześniej i zająć miejsce z dobrym widokiem. Statki kursują nawet o północy, chociaż dokładny rozkład znajdziemy na nabrzeżu. Podczas rejsu Szlakiem miejskich fortyfikacji Mury miejskie od początków istnienia miasta broniły do niego dostępu i odgradzały mieszkańców od świata. Widoczne dziś fortyfikacje są efektem przebudowy z okresu wczesnego Bizancjum (czasy cesarza Teodozjusza I Wielkiego) z końca IV wieku. Saloniki otrzymały układ typowy dla bizantyjskich miast i składały się z dwóch części: głównego miasta oraz leżącego powyżej akropolu. Oba obszary odgrodzone były murami, który oddzielał je również od siebie. Na końcu akropolu znajdowała się opisana wcześniej twierdza Eptapyrgion. Aż do pierwszej połowy XIX wieku Saloniki otoczone były murami ze wszystkich czterech stron, także od strony morza. Do dziś zachowała się ich północna część (przy Górnym Mieście), zachodnia (od głównej arterii Egnatia Odos wzwyż) oraz wschodnia (ich górna połowa). Razem około 4 km fortyfikacji poprzeplatanych wieżami i bramami. Ich wartość doceniła organizacja UNESCO wpisem na listę światowego dziedzictwa kulturowego. Teoretycznie moglibyśmy przespacerować się wzdłuż całej długości zachowanych fortyfikacji, ale w przypadku ograniczonego czasu najlepiej ograniczyć się do części wschodniej oraz północno-wschodniej. Nasz spacer możemy rozpocząć od okolic Eptapyrgionu, gdzie zachowały się pozostałości po murach akropolu. Dalej udamy się do wspomnianej już wieży Trygoniusza oraz bramy Anny Paleologiny, a następnie przejdziemy po zewnętrznej stronie wschodniego muru aż do jego końca. Po drodze miniemy tablice informacyjne przybliżające (po angielsku) historię fortyfikacji oraz samych Salonik. Bazar Kapani Jeśli chcielibyśmy spróbować greckich przysmaków takich jak sery feta, oliwki, chałwy (i nie tylko) najlepiej udać się na słynny targ Kapani (gr. Αγορά Καπάνι) znajdujący się nieopodal Placu Arystotelesa. W wielu hotelach w Salonikach w standardzie jest lodówka, a mając ją w pokoju możemy zrezygnować z rezerwowania śniadania i wybrać się na targ, gdzie zakupimy świeże produkty, z których sami przygotujemy sobie posiłek. Pamiętajmy też, żeby zapytać sprzedawców o lokalną fetę - często na widok publiczny wystawiony jest gorszy rodzaj. Ladadika Jednym z wartych polecenia miejsc w Salonikach jest znajdująca się tuż nad portem dzielnica Ladadika. Niemal na każdym kroku natrafimy tu na tawernę lub bar (niektóre z nich znajdują się na dachach). Także fani sztuki ulicznej nie powinni być zawiedzeni po odwiedzeniu Salonik. Na obszarze Ladadiki powstało kilka dużych i imponujących prac. Wystarczy trochę pospacerować uliczkami, aby trafić na oryginalny mural. Wieczorne spacery Z powodu ciepłego klimatu wielu Greków dopiero na wieczór udaje się na spacer lub posiłek. Nie jest więc niczym niespotykanym, że w późniejszych godzinach okolice ścisłego centrum, Placu Arystotelesa czy promenady pełne są ludzi. Także zachody słońca przyciągają licznych mieszkańców i turystów, którzy spacerują wzdłuż promenady spoglądając na horyzont w poszukiwaniu oszałamiających widoków. Jedzenie i picie na mieście Niemal na każdym kroku w Salonikach spotkamy mieszkańców pijących mrożoną kawę Frappé, która dostępna jest wszędzie i w bardzo niskich cenach. Skąd taka popularność tego orzeźwiającego napoju? Został on wynaleziony przez Greka Dimitriosa Vakondiosa w 1957 roku. Odwiedzając Saloniki warto również skosztować owoców morza. Ich ceny w porównaniu z Polską są bardzo korzystne i niemal na każdym kroku natrafimy na tawernę podającą świeże dania z ośmiornicy czy innych morskich stworzeń. Komunikacja miejska w Salonikach stan na 2020 rok Głównym środkiem komunikacji miejskiej w Salonikach są autobusy obsługiwane przez firmę OASTH. Po mieście kursuje kilkadziesiąt linii autobusowych, a ceny bilety nie należą do wysokich. Bilety zakupimy w kioskach znajdujących się obok popularnych przystanków (niektóre otwarte są tylko w dni powszednie) oraz w automatach wewnątrz autobusów - w takim wypadku bilet jest nieznacznie droższy. Uwaga! Musimy wrzucić odliczoną kwotę, ponieważ automaty nie wydają reszty. Niestety, czasem w Salonikach rozkłady prezentowane są w mało zrozumiały (przynajmniej dla nas) sposób - podany jest jedynie czas odjazdu z pierwszej stacji i dojazdu do ostatniej. Pamiętajmy, że bilety musimy skasować po wejściu na pokład autobusu. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie publicznego przewoźnika Osoby korzystające ze smartfonów mogą pobrać na komórki aplikacje z rozkładami oraz informacjami o autobusach (Android / IOS / Windows Phone). Dojazd z lotniska Dojazd z lotniska do centrum Salonik jest prosty - wystarczy skorzystać z linii Airport Line 01X (lub 01N w nocy). Bilet kosztuje 2€. Więcej o dojeździe znajdziecie w artykule: Lotnisko Saloniki-Macedonia (SKG). Jak oszczędzić pieniądze podczas odwiedzin Salonik? Bilet łączony do najważniejszych atrakcji historycznych Jeśli mamy w planach odwiedzenie wszystkich najważniejszych atrakcji historycznych warto rozważyć zakup biletu łączonego, który dostępny jest w kasach najważniejszych atrakcji. Koszt biletu łączonego wynosi 15,00€. Wersja ulgowa kosztuje 8,00€. Bilet obejmuje następujące atrakcje: Muzeum Archeologiczne Salonik (Archaelogical Museum of Thessaloniki) Biała Wieża (wraz z muzeum - The White Tower, White Tower: Museum) Muzeum Kultury Bizantyjskiej (Museum of Byzantine Culture) Rzymskie Forum - stanowisko archologiczne (Archaeological Museum of Ancient (Roman) Forum) Galerian Complex Omijajmy restauracje w punktach turystycznych Za najdroższe miejsca w Salonikach uchodzą: najbliższa okolice Białej Wieży, knajpki wzdłuż promenady (od Białej Wieży do portu) oraz okolice wieży Trygoniusza. Wystarczy jednak udać się kawałek dalej i poszukać klimatycznej tawerny, aby w dobrej cenie zjeść lub napić się zimnego napoju. Retsina Jeśli nie należymy do smakoszy win, to możemy zainteresować się produkowanym w regionie Attyki winem retsina, a dokładniej jego budżetową wersją sprzedawaną w kapslowanych butelkach w cenie około 2€. Pamiętajmy jednak, żeby nie kojarzyć retsiny tylko z tym wyrobem. Jest to przede wszystkim wykwintne wino z bogatą tradycją, wytwarzane przez renomowanych producentów. W sklepach oraz restauracjach dostępne są wyroby lepszych producentów sprzedawane w klasycznych butelkach o pojemności 0,75 l. Ich cena będzie już jednak zdecydowanie wyższa. Bez względu na preferowaną opcję warto dać retsinie szansę. Więcej o tym winie przeczytacie w naszym artykule: Retsina - rodzaj greckiego wina. Saloniki: informacje praktyczne Bezpieczeństwo Saloniki uważane są za bezpieczne miasto, szczególnie ich historyczne centrum. Na pewno jest tu o wiele spokojniej niż w Atenach. Warto zachować jednak ostrożność i uważać na kieszonkowców. Za mało bezpieczne uchodzą okolice dworców (kolejowego i autobusowych) oraz znajdujący się tuż koło Rotundy plac Agiou Georgiou. Jeśli nie musimy, nie kręćmy się tam po zmroku. Bardzo serdecznie dziękujemy Panu Sławomirowi Paliwodzie z Salonik za pomoc merytoryczną przy rozwijaniu naszego przewodnika Sprawdź też Hamburg – 15 atrakcji, które warto zwiedzić i zobaczyć w Hamburgu. 1. Port w Hamburgu (Hamburger Hafen) Hamburg i port to pierwsze skojarzenie, jakie ma się z tym miastem. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Hamburg jest położony 110 km od wybrzeża morza Północnego, a port działa u ujścia rzeki Łaby (po niemiecku Elbe).
Położone na Półwyspie Iberyjskim, wysunięte najdalej na zachód państwo Europy. W jego skład wchodzą dwa archipelagi Madera i Azory. Olewane jest wodami Oceanu Atlantyckiego i graniczy tylko z Hiszpanią. Mowa oczywiście o słonecznej Portugalii. Słońce, plaże, ocean i ten wyjątkowy klimat. Portugalia to wyjątkowe państwo ze stolicą w Lizbonie. Nie jest to najpopularniejszy kierunek turystyczny, ale z roku na rok zyskuje na popularności. Po mimo że najsłynniejszymi miastami są Lizbona i Porto, to Portugalia skrywa w sobie również inne ciekawe miejsca. Tak więc przejdźmy do najważniejszego: Portugalia- co warto zobaczyć? Lizbona– zestawienie trzeba jednak zacząć od stolicy kraju. Miasto znajduje się nad rzeką Tag która dopiero wpływa do Oceanu, a nie nad samym Oceanem jak wiele osób twierdzi. Miasto od wieków rozwijało się dynamicznie, niestety wielkie trzęsienie ziemi z roku 1755 wstrzymało rozwój miasta i spowodowało, że wiele z wspaniałych okazałych budynków zamieniło się w ruinę. W trzęsieniu zniszczeniu uległo 80% zabudowy i zginęło 25% ludności miasta. Najpopularniejszymi zabytkami Lizbony jest katedra Se znajdująca się u podnóży Afamy i jest to najstarszy kościół Lizbony oraz zamek św. Jerzego, a raczej jego ruiny, które pozostały po wspomnianym trzęsieniu ziemi. Będąc w Lizbonie trzeba udać się do dzielnicy Belem, to stąd odpływali sławni okrywcy, np. Vasco da Gama. W Belem zobaczymy również klasztor Hieronimitów i Wieżę Torre de Belem. Jednak pierwsze kroki pobytu w Lizbonie, należy skierować do Baixa- Dolne Miasto, ta cześć najbardziej ucierpiała podczas trzęsienia ziemi i została przebudowana w praktycznie 90%. Przy centralnym placu dzielnicy znajduje się Muzeum Lizbony, zobaczymy łuk triumfalny i wiele innych ciekawych miejsc. Porto– leży u ujścia rzeki Douro, dzięki swojej granitowej zabudowie miasto znacznie rożni się od Lizbony. Zobaczymy tu wiele barokowych kościołów, oraz dwupoziomowy żelazny most- Ponte Dom Luis. Dzielnica Porto- Ribeira została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W Porto warto odwiedzić Plac Wolności i zobaczyć pomnik króla Pedro IV na koniu, niedaleko zobaczymy przepiękny Ratusz. W mieście nie brakuje również innych atrakcji: Plac Giełdy, Kościół św. Franciszka, Sala Arabska czy Sala Narodów. Madera wyspa położona na Oceanie Atlantyckim. Popularność zyskała swoją wyjątkową i niepowtarzalną florą. Stolicą Madery jest Funchal, gdzie zobaczymy zabytkowe kościoły, odwiedzimy muzea, przejdziemy się promenadą Lido z widokiem na ocean, a na koniec usiądziemy w przytulnej restauracji. Sintra od wieków była znana jako siedziba portugalskich władców, dziś zachwyca zamkami i pałacami na różnych wysokościach. Przykładem jest Pałac Pena imponujący pałac z ogrodami to przykład romantyzmu w architekturze. Pałac Narodowy- znajduje się w centrum historycznego miasta, prawdopodobnie pałac istniał już w X wieku, ale obecna forma pochodzi z XV i XVI wieku. Zamek Maurów, który powstał około IX wieku, za czasów, kiedy Arabowie panowali nad Półwyspem Iberyjskim, niestety dziś możemy podziwiać tylko ruiny zamku. To zaledwie tylko kilka wartych zobaczenia miejsc, mamy przecież Aveiro, Evora (historyczne miasto), przepiękny i tajemniczy archipelag Azory i inne cudowne miejsca. Portugalia oferuje nam niezapomniane, zapierające dech w piersiach widoki i wspomnienia, które z nami pozostaną po zapoznaniu się z taką przeplatanką stylów i kultur.
9. Wieża widokowa na Koziej Górze (317 m n.p.m.) 10. Sanktuarium św. Józefa wraz z klasztorem oo. Franciszkanów. Prudnik – informacje praktyczne. Prudnik – mapa atrakcji i miejsc, które warto zobaczyć i zwiedzić. Muzeum Ziemi Prudnickiej.
Strona głównaGrecjaRegion PeloponezNomos KoryntiaLutraki-Aji TeodoriDynamicDestinationRefinementsAsyncDestinationInfographicAsyncDestinationInfographicAsyncDestinationInfographicAsyncDestinationInfographicAsyncExploreBookEnjoyAsyncExploreBookEnjoyAsyncExploreBookEnjoy . 135 432 158 594 791 124 677 541

loutraki co warto zobaczyć